Świeżak w świecie SEO, czyli z czym się je wyszukiwarki i jak bez SEO - wiedzy zdobywać ruch na stronach i linki do stron.
sobota, 03 grudnia 2016

Tak mnie powoli zbiera na nowe testy. Z firmą trochę mam już uregulowane sprawy, jest trochę czasu na to, żeby położyć nacisk na seo.

Ale to już inne seo, niż rok temu. Stąd potrzeba nowych testów. Są sprawdzone techniki pozycjonowania, ale trzeba zawsze być na bieżąco, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie Google. To primo.

Secundo: trzeba być zawsze o krok przed tymi złymi ( czytaj: konkurencją), niech nie mają lekkiego życia.

Nowy pomysł

Geneza:

1. Social Media dają kopa.

2. Nie za fajnie wygląda lokalna podstronka, ukierunkowana na mieścinę z 5 tysiącami ludzi, oraz posiadająca 20 tysi social sygnałów, od razu bije sztucznością po oczach.

3. Nadal działają piramidy, nie do końca jestem pewien, co z atrybutem nofollow.

Graficzne przedstawienie idei:

sketch1480659831513

Prawda, że proste?

Potencjalnie mocne strony:

1. Uzyskam social linkjuice na stronkę zapleczową i to jest pewne.

2. Zaplecze będzie wyglądać bardziej naturalnie.

3. Mniej pewne: może piramida poprawi ranking strony docelowej.

Słabe strony:

1. W przypadku gdy piramida nie zadziała, będę miał 1 dodatkowy link z własnego zaplecza, za całkiem spore pieniądze....

Co dalej? Dam znać

16:42, theredel
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 października 2016

W jednym z poprzednich wpisów opisywałem, co robię z rotacyjnym systemem wymiany linków. Otóż najczęściej indeksuję nim wpisy w katalogach, preclach i tego typu miejscach. Jednak nie tylko do tego używam systemów rotacyjnych, używam ich także do stałego linkowania niektórych stron zapleczowych.

I co z tymi stronkami zapleczowymi?
No więc mają się całkiem dobrze, nic z nimi nie dzieje złego i nadal przekazują sok linkowy do strony pozycjonowanej.
Co jeszcze obrabiam rotacją?
Otóż większość, lub wszystkie stronki satelickie, typu facebook, typu google Plus, typu oferta na YouTube.
I co?
Nic Najzwyczajniej nic. Zupełnie nic się nie dzieje z tymi stronkami, dalej sobie są, jak były. Oczywiście w wynikach wyszukiwania skaczą sobie, raz góra, raz w dół, ale cały czas utrudniają życie konkurencji.
I co tu dużo mówić, w ten sposób spełniają swoją rolę.A jak coś działa tak, jak zaplanowałem, to zawsze mnie to cieszy ;-)

I tym miłym akcentem zakończę.

 

 

08:07, theredel , testy
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 lipca 2016

Minęły już czasy, kiedy samą rotacją można było sobie na "stałe" wywalczyć top 10. Stałe w cudzym słowie, bo przecież w Google nie ma stałych wartości. Ale już kilka miesięcy okupowania danej pozycji daje coś.

W chwili obecnej jest to już zbyt niebezpieczne, by rotacją linkować stronę docelową. Ale spece od SEO zapominają o jednej ważnej kwestii: SEO powinno ułatwiać promo strony docelowej, ale z drugiej strony powinno utrudniać promocję konkurencji.

Pisałem już dawno dawno temu, że mam ileś tam stronek satelickich - nie moich podstawowych, ale takich dodatkowych, ot, krótka oferta, parę zdań, infografika, albo wideoekplanacja o co biega. Przyznaję, że linkowanie tych wszystkich stron satelickich zajmuje mi sporo zasobów - czas i pieniądze, które mógłbym przecież przeznaczyć na stronę docelową. Tak i nie; Tak, bo po prostu mógłbym zorganizować jeszcze lepsze kampanie dla strony docelowej; Nie, bo właśnie moja strategia stronek satelickich i tak jest mało zasobożerna, a zadanie utrudniania życia konkurencji spełnia całkowicie.

I tu w grę wchodzą SWL;

Właśnie te wszystkie stronki satelickie, na których nie żal będzie mi chwycić filtra, albo i bana, linkuję sobie całkiem swobodnie, a to jakiś blaścik, a to swl.

Praktyka pokazuje, że w taki oto sposób konkurtencja ma na prawdę trudne życie, bo na przykład na frazę "AAAAAAA":

Top 1: to moja podstawowa stronka

Top 2-5 to przykładowo moje stronki satelickie, na których potencjalny klient i tak znajdzie dane kontaktowe do mnie

Ta druga pozycja, w skrajnym przypadku, na jedną z fraz, zamiast zajmować top 2-5, zajmowała top 2-13 :P

Odbyło się to w ramach eksperymentu jednak, bo ani konkurencji na tę frazę za dużej nie ma, ani też sama fraza jakoś dochodowa nie była. Jednak, gdyby stało się coś przykrego (filtr, ban nawet na wszystkie satelickie stronki), nic wielkiego by się nie stało.

Jest jeszcze jeden aspekt, psychologiczny rzekłbym.

Otwiera się nowa firma, konkurencja. Stawiają sobie stronkę, którą oczywiście muszą linkować czymś lepszym, niż tylko SWL, albo indyjskie blasty.

I taka konkurencja sobie patrzy: w top 5 są przykładowo stronki mające od 30-50k linków. Oczywiście pierwsza stronka (w moim wypadku moja podstawowa) ma dość fajny profil linkowy. Ale już małym kosztem (1 grosz za 4 linki przykładowo) okupuję także top 2-5, gdzie nowy konkurent się nie dostanie, bo:

a) jak smyknie blasta na nową stronkę, to może wylecieć z indeksu

b) jak zorganizuje jakąś droższą kampanię, to miejmy nadzieję, że spłucze się z hajsu, zanim mi zagrozi.

Ot i przesłanie na dzisiaj.

 

czwartek, 24 grudnia 2015

Dziś na szybko, bo:

1. Przypomniało mi się, że dawno nic nie publikowałem

2. Są święta i zaraz muszę się wziąć za mycie podłóg, żeby nie podpaść żonie :-)

Więc plusy i minusy do/no follow, mowa oczywiście o linkach przychodzących do strony, w kontekście mojego ulubionego schematu linkowania, czyli piramidy:

Dofollow:

Są nadal niezbędne do właściwego przepływu pageranku w tzw. "piramidach", co znaczy mniej więcej tyle, że jeśli na którymkolwiek poziomie piramidy masz linki nofollow, to dupa zbita, a kasa wywalona w błoto. Dlatego piramidy podlinkowane z niemodyfikowanego skryptu wiki dają niewiele, lub nic (niemodyfikowane wiki walą nofollow do każdego linka zewnętrznego, ale można znaleźć oferty blastów wiki z przewagą linków dofollow).

Czy to oznacza, że w ogóle nie należy używać nofollow w piramidach?

Oczywiście, że nie! Po pierwsze, jakiś procent linków NF w piramidzie na dowolnym poziomie uwiarygadnia profil linków. Po prostu piramidy ze 100% dofollow od razu są dla algorytmu podejrzane.

Sprawa druga: wyjątkiem jest link nofollow na najwyższym poziomie piramidy, wychodzący ze strony o wysokim poziomie "zaufania", jak na przykład Youtube, Facebook, Pinterest. Takie linki potrafią dać bardzo dużo! (mam jedną stronkę, do której prowadzą TYLKO linki z YT i z Facebooka, w liczbie 203 sztuki, a systematycznie pnie się w górę, chociaż ilość backlinków do tej strony nie rośnie, za to od czasu do czasu blastnę na te jutuby i fejsy czymś, co mi akurat zbywa). Powiedziałbym, że teraz w piramidzie, na każde 10 linków najwyższego poziomu, z 2-4 powinny być właśnie z takich stronek zaufanych, nawet z nofollow.

Na koniec tip (bo miało być krótko, a jest długo i chaotycznie): perełką są linki dofollow z portali społecznościowych. I to, że nie mają anchora, niemalże całkowicie nie ma znaczenia!

Wesołych Świąt!

 

 

sobota, 14 listopada 2015
Dlaczego dobre SEO jest drogie? No cóż, zajmuje sporo czasu, a czas to pieniądz i ktoś go musi zapłacić. Co tyle czasu zajmuje?
piątek, 16 października 2015
Po ponad roku aktywnego działania w SEO (po kilkuletniej przerwie) coś niecoś mogę powiedzieć na temat usług SEO i tego, jak się do SEO zabrać samemu. Chcesz wiedzieć jak samodzielnie pozycjonować stronę? Zobacz, czego potrzebujesz:
sobota, 10 października 2015
Tak, wiem. Na blogu jest tyle peanów pochwalnych dla piramid, że można puścić pawia. Ale one działają, bez względu na stan twojego układu pokarmowego.
piątek, 25 września 2015
Google walczy. I wcale nie walczy o lepsze wyniki wyszukiwania, a przede wszystkim o lepsze wyniki finansowe. Co mu w tym pomoże?
piątek, 04 września 2015
Niedawno napisałem o masowej deindeksacji fejsa, wydaje się, że historia ma ciąg dalszy.
sobota, 22 sierpnia 2015
Niekończące się wojenki o to, jaki sposób linkowania jest skuteczny - kto zna pojęcie SEO, zna i te wojenki. No to który jest skuteczny?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Tagi
Do pobrania za darmo
Sprawdź, jeśli szukasz profesjonalnych usług BHP
Zobacz też ciekawe kartki okolicznościowe